Kategoria: Literatura familijna

Czworonożny kompan

„Pies to najlepszy przyjaciel człowieka”. Zdanie to każdy słyszał niejednokrotnie, czasem zaś tak często, że uznać można to za oklepany banał i komunał. Mimo iż wiele osób posiada takiego pupila, to nie każdy odnajduje w nim bratnią duszę. Można by powiedzieć, że jest to tylko zwierzę i nigdy nie stanie się ono prawdziwym towarzyszem życia. Czy jednak na pewno? Płodny pisarz W. Bruce Cameron postanowił udowodnić, że nasze myślenie może okazać się błędne i że w swej pysze nie okazujemy wystarczającego szacunku tym wspaniałym czworonogom. Jego dzieło „Był sobie pies” to uniwersalna historia, która poruszy serca nie tylko dzieci, ale także i najstarszych, którzy odważą się po nią sięgnąć.

Życie jak koło

Głównym bohaterem powieści jest Bailey. Sama jego obecność jest już dużym zaskoczeniem, gdyż jest on psem. Jak bowiem często natknąć można się na poważne literackie dzieło, gdzie funkcji narratora nie spełnia człowiek? Nadzwyczaj nie często. Tutaj jednak staje się on pełnoprawnym protagonistą, z którego perspektywy czytelnik obserwuje wartką akcję. A tej jest dużo. Bowiem protagonista książki „Był sobie pies”, to istota, która po dokonaniu jednego istnienia, dostaje od losu szansę dalszej wędrówki egzystencjalnej. Dzięki temu wciela się w szereg różnych piesków, które łączy jedno. Każdy z nich ma jego świadomość i pamięć pierwszego życia i pragnie tylko jednego. Znaleźć swojego pana.

Siła przyjaźni

Każda dobra pozycja literacka powinna pozostawiać coś w naszym życiu. Nie powinna służyć jedynie za atrakcyjne źródło rozrywki, które zajmie kilka wieczorów, a potem wyląduje w koszu. Za równo tym prawdziwym, ale i w koszu pamięci nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Dziełu Camerona to nie grozi. Gdy zagłębiamy się w pierwszy już rozdział „Był sobie pies” nietrudno jest wyczuć natychmiastową pozytywną aurę tej historii. Pełna jest ciepła i znaków, że najważniejsze rzeczy w życiu są obok nas i na wyciągnięcie ręki. Nie wymagają najczęściej trudów ani wielkich nakładów finansowych. Są to bowiem:

– szczęście

– przyjaźń

– miłość

Historia, którą opowiada nam Bailey ma to wszystko. Mimo zaś iż on sam nie należy do naszego gatunku, a chodzi na czterech łapach, to opowieść ta cechowana jest niespotykaną uniwersalnością. Bez trudu każdy będzie w stanie wczuć się w sytuację przedstawianą na kartach powieści. Nie tylko pozycja ta pomoże nam docenić te wartości, ale może sprawić także, że czytelnik odważy się poprawić swoje życie. To w końcu cecha tych najlepszych książek – że mogą zmieniać życie. Bez wątpienia zaś „Był sobie pies” autorstwa W. Bruce Camerona się do nich zalicza.