Autor: teresa

Historia dziewczyny z pociągu

Dziewczyna z pociągu to książka wydana ponad cztery lata temu. W tym czasie jej autorka Paula Hawkins zyskała grono wiernych fanów, a nakreślona przez nią historia doczekała się ekranizacji. Od premiery zarówno książki, jak i filmu, upłynęło już sporo wody. A jednak Dziewczyna z pociągu wciąż jest częstym tematem rozmów. Nawiązuje bowiem do wielu ważnych tematów. Istotnych zwłaszcza w świecie współczesnym, w którym wiedza na temat innych ludzi jest raczej skąpa. Nie znającym sąsiadów czy współpodróżnych, często pozostaje obserwowanie zupełnie obcych osób. Na przykład z okna pociągu.

 

Toksyczna relacja

Utożsamianie się z tytułową Dziewczyną z pociągu niejednemu czytelnikowi przyjdzie bardzo łatwo. Zwłaszcza jeżeli jest uwikłany w toksyczną relację. Bez znaczenia czy już się skończyła, czy może wciąż trwa. Na drugim planie pozostaje też jej charakter. Losy Rachel, a przede wszystkim zła kondycja w jakiej się znajduje, przywołają wiele trudnych wspomnień. Problem przemocy fizycznej dotyka wszystkie grupy społeczne. Jeszcze okrutniejsza w wielu przypadkach jest agresja psychiczna. Nie zostawia śladów na ciele, niszczy natomiast ducha. Tak stało się z Rachel. Dobrze by było, gdyby któregoś dnia się ocknęła, zostawiła niewiernego męża i odbudowała swoją godność. Jednak Paula Hawkins stworzyła opowieść bardziej szokującą, a zarazem prawdziwszą. Dziewczyna z pociągu nie pozbierała się po porzuceniu przez tyrana. Straciła pracę, zdrowie i nie widzi już drogowskazu.

 

Obserwując z okna pociągu

Dziewczynę z pociągu można zabrać na tegoroczne wakacje. To książka z gatunku thrillera psychologicznego. Wciąga zarówno wątek kryminalny, jak i liczne odniesienia do kwestii zdrowia psychicznego czy uzależnień. Nie są to może typowo wakacyjne tematy, ale lektura na pewno umili niejedną podróż. W pociągu, ale także w samolocie czy samochodzie. Nie ma tu zbyt wielu postaci, ale pojawiający się bohaterowie są wyraziści i wiarygodni. Autorce udało się zbudować aurę tajemnicy, towarzyszącą często pozornie sielankowemu życiu w niewielkiej społeczności. Przede wszystkim jednak po lekturze Dziewczyny z pociągu, trudno pozbyć się wrażenia, że zbyt łatwo ocenia się ludzi uzależnionych czy przejawiających zaburzenia psychiczne. Hasła alkoholik czy wariat rzucane są na prawo i lewo. Tymczasem za osobami określanymi w ten sposób zawsze idzie jakaś trudna historia. Nie każda sprzedałaby się jak powieść Pauli Hawkins. Choć może jest to po prostu kwestia pokazania konkretnej perspektywy. Dziewczyna z pociągu przypomina, że pozory bywają bardzo mylące. I naprawdę warto sprawdzić, co się pod nimi kryje.

Czworonożny kompan

„Pies to najlepszy przyjaciel człowieka”. Zdanie to każdy słyszał niejednokrotnie, czasem zaś tak często, że uznać można to za oklepany banał i komunał. Mimo iż wiele osób posiada takiego pupila, to nie każdy odnajduje w nim bratnią duszę. Można by powiedzieć, że jest to tylko zwierzę i nigdy nie stanie się ono prawdziwym towarzyszem życia. Czy jednak na pewno? Płodny pisarz W. Bruce Cameron postanowił udowodnić, że nasze myślenie może okazać się błędne i że w swej pysze nie okazujemy wystarczającego szacunku tym wspaniałym czworonogom. Jego dzieło „Był sobie pies” to uniwersalna historia, która poruszy serca nie tylko dzieci, ale także i najstarszych, którzy odważą się po nią sięgnąć.

Życie jak koło

Głównym bohaterem powieści jest Bailey. Sama jego obecność jest już dużym zaskoczeniem, gdyż jest on psem. Jak bowiem często natknąć można się na poważne literackie dzieło, gdzie funkcji narratora nie spełnia człowiek? Nadzwyczaj nie często. Tutaj jednak staje się on pełnoprawnym protagonistą, z którego perspektywy czytelnik obserwuje wartką akcję. A tej jest dużo. Bowiem protagonista książki „Był sobie pies”, to istota, która po dokonaniu jednego istnienia, dostaje od losu szansę dalszej wędrówki egzystencjalnej. Dzięki temu wciela się w szereg różnych piesków, które łączy jedno. Każdy z nich ma jego świadomość i pamięć pierwszego życia i pragnie tylko jednego. Znaleźć swojego pana.

Siła przyjaźni

Każda dobra pozycja literacka powinna pozostawiać coś w naszym życiu. Nie powinna służyć jedynie za atrakcyjne źródło rozrywki, które zajmie kilka wieczorów, a potem wyląduje w koszu. Za równo tym prawdziwym, ale i w koszu pamięci nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Dziełu Camerona to nie grozi. Gdy zagłębiamy się w pierwszy już rozdział „Był sobie pies” nietrudno jest wyczuć natychmiastową pozytywną aurę tej historii. Pełna jest ciepła i znaków, że najważniejsze rzeczy w życiu są obok nas i na wyciągnięcie ręki. Nie wymagają najczęściej trudów ani wielkich nakładów finansowych. Są to bowiem:

– szczęście

– przyjaźń

– miłość

Historia, którą opowiada nam Bailey ma to wszystko. Mimo zaś iż on sam nie należy do naszego gatunku, a chodzi na czterech łapach, to opowieść ta cechowana jest niespotykaną uniwersalnością. Bez trudu każdy będzie w stanie wczuć się w sytuację przedstawianą na kartach powieści. Nie tylko pozycja ta pomoże nam docenić te wartości, ale może sprawić także, że czytelnik odważy się poprawić swoje życie. To w końcu cecha tych najlepszych książek – że mogą zmieniać życie. Bez wątpienia zaś „Był sobie pies” autorstwa W. Bruce Camerona się do nich zalicza.

Beata Pawlikowska – autorka nie tylko na wakacje

Latem powodzeniem cieszą się raczej lekkie lektury, w towarzystwie których przyjemnie spędza się czas. Książki Beaty Pawlikowskiej są idealne na gorące miesiące. W większości to poradniki o zróżnicowanej tematyce. Autorka chętnie pisze o podróżach, zdrowym trybie życia, a także uporaniu się z własnymi demonami. Te ostatnie nie brzmią zbyt wakacyjnie. Jednak w swoich książkach Beata Pawlikowska nie moralizuje, raczej zwraca uwagę na kwestie pozytywnych zmian. Mając latem nieco więcej czasu, warto skupić się na poprawie jakości życia. Z poradnikami wspomnianej autorki będzie łatwiej. A na pewno przyjemniej, ponieważ nie brakuje jej umiejętności motywowania.

 

Uporanie się z dzieciństwem

Wiele osób ma z tym zadaniem poważny problem. Jeszcze więcej nie zdaje sobie nawet sprawy, jak bardzo problemy z okresu dzieciństwa rzutują na dorosłe życie. Beata Pawlikowska pomaga dostrzec te zależności, co stanowi pierwszy kroku ku uporaniu się z przeszłością. I rozpoczęciu nowego, bardziej satysfakcjonującego etapu życia. W swoich poradnikach autorka nie narzuca gotowych recept. Raczej opisuje metody radzenia sobie z traumą, sposoby przetestowane na własnej skórze. Lekcja wyciągnięta z lektury będzie procentowała także po wakacjach.

 

Zdrowy tryb życia

To konik Beaty Pawlikowskiej. Temat, do którego nawiązuje w wielu swoich książkach. Jak sama podkreśla, dbanie o zdrowie nie zawsze stanowiło dla niej priorytet. A jednak to właśnie bardziej świadome odżywianie pomogło jej wzmocnić ciało oraz ducha. Zbudowała dzięki niemu solidny fundament, dzięki któremu mogła uporządkować swoje życie. Teraz dzieli się z czytelnikami przepisami i wskazówkami. Udowadniając, że smaczne potrawy nie wymagają grubego portfela czy mnóstwa czasu.

 

Nauka języka

Kursy językowe Beaty Pawlikowskiej to dobry sposób, by latem zrobić coś tylko dla siebie. Nawet jeżeli w tegoroczne wakacje nie planuje się zagranicznej wycieczki, nic nie stoi na przeszkodzie, by trochę podszkolić się z wybranego języka. Taka nauka to marzenie wielu osób. Niestety jego realizacja wydaje się trudna, kosztowna i czasochłonna. Książki Beaty Pawlikowskiej nie są drogie, a do tego w przystępny sposób pokazują efektywne opanowywanie podstaw językowych.

 

Pasja przygód

Beata Pawlikowska to zaprawiona podróżniczka i miłość do wojaży przebija z jej kolejnych książek. Przedstawione są w nich odległe krainy o kulturach tak odległych, że wydają się nierealne. Historie opisane przez panią Pawlikowską pomagają dostrzec różnorodność świata. Niejednego czytelnika zachęcą też do wstania z kanapy i ruszenia na wycieczkę. Kiedy to robić, jeżeli nie latem?